A- A A+
wstecz

MUZEUM OBRONY WYBRZEZA w Helu kolejny raz przygotowało na Europejską Noc Muzeów atrakcyjne spotkanie z historią dla licznie przybyłych gości.



O godzinie 18-tej muzeum bezpłatnie otwarło swoje podwoje dla wszystkich chętnych. Na wstępie, odbyło się otwarcie wystawy fotograficznej dokumentującej cykliczną imprezę D-Day w Helu.
Jednocześnie, na terenie muzeum zaczęły się różnego typu imprezy. (zobacz film Ryszarda Kretkiewicza!)
Na scenie leśnej, nad nagłośnieniem czuwał cały czas Jacek Pawlak. Dał tu koncert zespół dziecięcy JANTAREK, a następnie, przed coraz liczniej gromadzącą się publicznością wystąpił helski zespół młodzieżowy SARkazm. Wiele dzieci wzięło udział w specjalnie przygotowanych konkursach prowadzonych przez nieocenioną Basię Tabor. Przy ognisku zainteresowani piekli kiełbaski lub jedli grochówkę z wojskowej kuchni.

W przerwie występów odbyła się sympatyczna uroczystość - za długoletnią współpracę z naszym muzeum, dyrektor Kretkiewicz wręczył Medal MOW panu Jerzemu Tomasikowi, znanemu w Helu pod przydomkiem - "Siekiera".

Równolegle w drugim obiekcie muzeum - gigantycznym bunkrze odbywała się inscenizacja jednego z tragicznych wydarzeń Powstania Warszawskiego - ewakuacja kanałami ze Starówki do śródmieścia. (fot.Stefan Sosnowski)
Zaadaptowano niedostępne na co dzień stanowisko nr 3 baterii "Schleswig-Holstein".
Turyści w grupach 25 osobowych, mieli okazję, jako aktywni uczestnicy, wcielić się w uciekinierów, którzy pod opieką przewodników - powstańców próbowali przedostać się kanałami ze Starówki do śródmieścia. W mrocznym wnętrzu bunkra, pełnym dymów po wystrzałach, kolejna grupa uczestniczyła aktywnie w inscenizacji, przechodząc labiryntem pomieszczeń pod opieką wyznaczonych przewodników.
Rekonstruktorzy postarali się przekazać dużą dawkę emocji oraz historii tych tragicznych wydarzeń.
Było mroczno, ponuro i bardzo realistycznie. Uczestnikom biegnącym przez ciemne, pełne dymów wnętrza, ogłuszanym hukiem wystrzałów, przebiegającym koło płonących fragmentów kanału, udzielała się atmosfera zagrożenia i dramatu, którą musieli przeżywać prawdziwi uczestnicy tych wydarzeń.
Dziękujemy za udział i zaangażowanie rekonstruktorom z grup:

  • GRH Kampfgruppe "Edelweiss" • SH "Norland" • GRH "Allenstein"
  • GRH "Zwiezda" • GRH "Szyk" • GRH "Dywizjon Artylerii Nadbrzeżnej"


Inscenizację obejrzało, a właściwie w niej uczestniczyło, 377 odwiedzających w tym 2 osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich.

W rekonstrukcji wzięło udział 21 rekonstruktorów, którzy przybyli do Helu z Trójmiasta, Redy, Bydgoszczy i Olsztyna. Organizacją oraz koordynacją inscenizacji zajął się Robert Pasecki z GRH Kampfgruppe „Edelweiss”, a Radosław Świeczkowski opracował niebanalny scenariusz, scenografię
i adaptację obiektu na potrzeby inscenizacji.
Grupę powstańczą pod kierownictwem Radosława Świeczkowskiego i Roberta Paseckiego tworzyli rekonstruktorzy:
- GRH Szyk
- GRH Zwiezda
- GRH „Dywizjon Artylerii Nadbrzeżnej”
- Krzysztof Chrabąszczewski
- Katarzyna Kałuża
- Jędrzej Słomiak
Grupę niemiecką pod kierownictwem Jerzego Kędziora z SH „Norland” tworzyli rekonstruktorzy z:
- SH „Norland”
- GRH "Allenstein"
W rolę przewodników na trasie kolejki wcielili się Jakub Zaniewski z GRH „Dywizjon Artylerii Nadbrzeżnej” oraz Ewa Pasecka wraz z trzyletnim Jędrzejem.

Organizatorzy inscenizacji oraz rekonstruktorzy dziękują dyrekcji Muzeum Obrony Wybrzeża za pomoc i udostępnienie obiektu do inscenizacji. Podziękowania składamy również tym wszystkim turystom, którzy potrafili wczuć się w powstańcze realia i docenili walory inscenizacji.

Część imprezy odbywającą się na terenie muzeum zakłócił nagły deszcz, wymagający szybkiej ewakuacji sprzętu elektronicznego do naszej sali kinowej. Niestety już w jej wnętrzu odbywały się dalsze, zaplanowane atrakcje. Rozpoczęła je prelekcja na temat powstania Parku Kulturowego na helskim cyplu, a potem prelekcja o tajemnicach serialu „Czterej pancerni”.
Po prelekcjach do głosu doszli członkowie zespołu „Siebie warci” z Rumii. Magda, Wojciech, Czesław i Adam, którzy oczarowali słuchaczy pięknymi i różnorodnymi, wspaniale śpiewanymi szantami. Dziękujemy!!!
Po północy zakończyliśmy noc muzeów, oceniając ilość odwiedzających na ok. 600 osób.

Poniżej opis inscenizacji okiem rekonstruktora .
...Przychodzi nasza kolej na ewakuację, z nami ma ewakuować się grupa cywili. Dowódca grupy robi krótką odprawę, przydziela zadania sanitariuszkom, łączniczkom i przewodnikom.
Nakazuje ciszę i ruszamy w głąb tunelu oświetlanego nikłym światłem latarek.
Trafiamy na jedno z niemieckich stanowisk, w naszym kierunku otwiera ogień karabin maszynowy. Lecą granaty! Kryjąc się za osłoną odpowiadamy ogniem i uciszamy stanowisko butelką zapalającą. W blasku płomieni nasza grupa przebiega uważając na miny poustawiane przez Niemców. Kluczymy zadymionymi i ciemnymi korytarzami, do butów wlewa sie woda. Światła latarek nikną w coraz gęstszym dymie. Natrafiamy na następną zaporę ustawioną przez Niemców-tutaj również wszystko zaminowane, musimy iść inną drogą - przebić się przez halę zbiornika. Ponownie w ruch idą granty i „koktajl Mołotowa”. Krótka walka i nasi zwiadowcy opanowują niemieckie stanowisko MG. Pod osłoną ognia ze zdobytego karabinu maszynowego grupa przemieszcza się dalej. Kluczymy korytarzami
W końcu postawiamy odpocząć i przeczekać w jednej z piwnic. Niemcy boją się wchodzić do pomieszczeń, wrzucając granaty, „macają” gdzie się ukryliśmy. Nerwy mamy napięte jak postronki; granty eksplodują tuż za ścianą ogłuszając nas hukiem! Ściany wibrują! Wytrwaliśmy jednak w ciemności i ciszy. Ruszamy dalej. Zwiadowca informuje, że droga jest wolna. Przemieszczamy się dalej do upragnionego wyjścia z podziemi. Klucząc trafiamy na właz. Jeden z nas wybija kolbą zamknięcie, reszta go osłania, zwiadowca wychodzi z kanału przez wąski otwór… Nagle słychać wrzask i chłopak zostaje gwałtownie wyszarpnięty na zewnątrz. To pułapka, Niemcy są na zewnątrz, krzyczą że wrzucą do środka granaty, każą nam wychodzić. Nie ruszamy się z miejsc-chronimy się pod ścianami w martwym polu ostrzału. Na korytarzach zaś słychać stuk podkutych butów i okrzyki. Wybucha granat. Znaleźli nas są, tuż za plecami! Zagrożeni z obydwu stron musimy się podać. Przeganiają nas do kolejnego pomieszczenia, rozbrajają i próbują wyłowić dowódcę z tłumu. Krzyki strzały szamotanina, chaos w podziemiach… a tak niewiele brakowało abyśmy się przedostali…[Joachim Werner Kampfgruppe „Edelweiss”]

↑ do góry

Muzeum Obrony Wybrzeża

ul.Helska 16
84-150 Hel
biuro Muzeum: mow@helmuzeum.pl
tel.miejski: (wojskowy) 261-257-488
(czynny w godzinach pracy muzeum)